Niemieckie wyrzutnie rakietowe w akcji pod Lwówkiem Śląskim
W pierwszej dekadzie kwietnia 1945 roku w rejonie Lwówka Śląskiego (wówczas Löwenberg) oraz Soboty nad Bobrem (Zobten am Bober) doszło do intensywnego użycia niemieckiej broni rakietowej. Jeden z radzieckich pułków, zajmujący tam pozycje obronne, odnotował ostrzał z 10-prowadnicowych wyrzutni pocisków rakietowych. Łącznie oddano 16 salw.
Panzerwerfer 42 na froncie
Niemcy wykorzystali w tym starciu samobieżne wyrzutnie Panzerwerfer 42 (PzW 42), znane jako Nebelwerfer. Była to konstrukcja oparta na podwoziu półgąsienicowym, uzbrojona w dziesięć prowadnic kalibru 150 mm. Choć pierwotnie przeznaczona do walki chemicznej, w praktyce służyła do ostrzału artyleryjskiego i nasyconego ognia rakietowego.
Według autorów opracowania, Roberta Primke i Macieja Szczerepy, epizod ten jest jednym z nielicznych tak dobrze udokumentowanych przypadków użycia Nebelwerferów na Dolnym Śląsku w końcowej fazie wojny. Warto dodać, że Panzerwerfer 42 był produkowany od 1943 roku i zyskał opinię broni mobilnej, ale podatnej na awarie. Jego obecność pod Lwówkiem wpisuje się w szerszy obraz walk o Śląsk, gdzie Niemcy próbowali powstrzymać sowiecką ofensywę.
„Radziecki meldunek odnotował 16 salw – to świadczy o skali ostrzału, jaki spadł na pozycje pułku” – podkreślają autorzy.
Epizod ten przypomina o intensywności działań wojennych w rejonie Lwówka Śląskiego w ostatnich miesiącach II wojny światowej.
Źródło: Lwówek Śląski i okolice

