W niedzielnym spotkaniu Orzeł Wojcieszów uległ na własnym boisku MKS Włókniarz Mirsk 1:2. Mecz dostarczył wielu emocji, a wynik rozstrzygnął się w doliczonym czasie gry.
Przebieg spotkania
Gospodarze rozpoczęli spotkanie z dużym zaangażowaniem, starając się narzucić swój styl gry. Jednak to goście jako pierwsi zdobyli bramkę, wykorzystując błąd w defensywie Orła. Wojcieszowianie odpowiedzieli jeszcze przed przerwą, wyrównując stan rywalizacji. W drugiej połowie obie drużyny miały okazje do zmiany wyniku, ale to Włókniarz okazał się skuteczniejszy, strzelając zwycięskiego gola w 90+1 minucie.
Po końcowym gwizdku sędziego kibice zgromadzeni na stadionie nagrodzili obie drużyny brawami za walkę i zaangażowanie. Mimo porażki, postawa zawodników Orła zasługuje na uznanie.
Reakcje po meczu
Trener Orła podkreślił, że jego zespół zagrał z determinacją, ale zabrakło szczęścia w końcówce. „Chłopcy zostawili serce na boisku, jednak takie mecze uczą pokory. Musimy wyciągnąć wnioski i skupić się na kolejnych spotkaniach” – powiedział szkoleniowiec. Z kolei kapitan Włókniarza przyznał, że zwycięstwo było wynikiem ciężkiej pracy całej drużyny.
Dzięki tym trzem punktom MKS Włókniarz Mirsk umocnił się w tabeli, podczas gdy Orzeł Wojcieszów pozostaje z dorobkiem punktowym na dotychczasowym poziomie. Kolejne spotkanie wojcieszowian już za tydzień – tym razem na wyjeździe.
Źródło: MKS Włókniarz Mirsk
Fot. facebook.com

